December 16, 2012

Sunday ritual


Sunday is my favourite day as there is time to sleep in (we usually do as Julian plays gigs almost every Saturday and gets home quite late), have coffee in bed and go out to brunch. Our most frequent destination is a restaurant called China. They serve delicious yum char, which is sort of a Chinese breakfast.
The cool thing is that the food is brought on trolleys and portions are quite small so it is easy to try different dishes. I personally love seafood so dumplings stuffed with prawns or scallops are on top of my list :) After yum char we usually go for a walk, have coffee somewhere and chill out. However this Sunday was a bit different :( We had to rush home because we are moving on Tuesday and still lots of packing needs to be done...We managed to shoot some photos though :) Since summer is definitely here, I wore a floral dress with my black boots and a yellow clutch. Recently I have been obsessed with matching summer dresses and boots. Thankfully it is not too hot to do it yet but we will see how it goes in January.

Have a great Sunday everyone :)

Niedziela jest zdecydowanie moim ulubionym dniem, poniewaz mozna dluzej pospac (co zazwyczaj robimy, bo Julian w prawie kazda sobote gra koncerty i pozno wraca do domu), napic sie kawy w lozku a potem wyjsc cos zjesc. Zazwyczaj chodzimy do restauracji China, w ktorej serwuja yum char - to jest rodzaj chinskiego sniadania. Jedzenie jest przywozone na wozkach i fajne jest to,ze porcje sa dosc male, dlatego mozna sprobowac roznych dan. Ja osobiscie uwielbiam owoce morza i do moich ulubionych dan naleza kluseczki nadziewane krewetkami i muszlami :) Po yum char zazwyczaj idziemy na spacer, potem siadamy gdzies na kawe i jest pelen relaks :). Niestety w ta niedziele nasz rytual zostal troszke zmodyfikowany. Musielismy szybko wracac do domu, bo we wtorek czeka nas przeprowadzka a zostalo jeszcze sporo pakowania...Aczkolwiek udalo nam sie zrobic troche zdjec. Jako, ze zdecydowanie czuc juz lato w powietrzy, mialam na sobie sukienke w kwiaty z koronkowym tylem, moje czarne botki i zolta torebke. Ostatnio mam lekka obsesje laczenia letnich sukienek z botkami. Na szczescie nie jest jeszcze za goraco, zeby to robic, ale zobaczymy jak pogoda sie zmieni w styczniu.

Zycze wszystkim udanej niedzieli :)















I was wearing:
dress - Lippy
boots - Paris Texas
clutch - Glassons
sunglasses - Ray Ban
« Newer Post Older Post »

No comments?!

Leave a comment!