October 5, 2013

Never say never


If somebody told me a few months ago that I would be incorporating sports footwear into my daily outfits I would simply laugh at them. I was never a fan of this type of shoes and the only situation you would see me wearing them was when I went for a walk or a run...
Well, this was true until a few weeks ago before I bought this black and white pair of nike sneakers. Now I have to restrain myself from wearing them every day ;) They are incredibly comfortable and go pretty much with everything. I must admit, it is so much fun pushing my own boundaries and trying out new outfit combinations. I decided to match them with a black leather skirt, black top and black cap (another "first" for me). I am a walking proof that one should never say never ;)

Gdyby ktos powiedzial mi kilka miesiecy temu, ze na moj codzienny stroj bedzie skladal sie miedzy innymi z adidasow, to po prostu bym go wysmiala. Nigdy nie bylam fanem obuwia sportowego i wkladalam je tylko i wylacznie kiedy szlam na spacer lub pobiegac. Tak mniej wiecej wygladal moj stosunek do adidasow do momentu kiedy kupilam pare czarno-bialych butow marki nike. Teraz musze sie powstrzymywac, zeby nie nosic ich codziennie ;) Sa niesamowicie wygodne i pasuja praktycznie do wszystkiego. Musze przyznac, ze lamanie wlasnych zasad dotyczacych ubioru sprawia mi niemala frajde. Zdecydowalam sie polaczyc je z czarna skorzana spodnica, czarnym topem i czarna czapka z daszkiem (kolejna "nowosc" dla mnie). Jestem chcodzacym dowodem na to, ze powiedzenie nigdy nie mow nigdy sprawdza sie rowniez w kwestii ubran ;)














I was wearing:
top - Dotti
skirt - Cotton On
shoes - Nike
sunglasses - Ray Ban
« Newer Post Older Post »

2 comments

  1. świetny look, naprawdę idealnie wyglądasz! i te adidasy, najlepsze!

    pozdrawiam Violet

    ReplyDelete