November 30, 2013

Life on Instagram


I am not gonna lie to you, I love Instagram :) and I think I am ready to admit that my fascination borders on addiction...However I cannot help myself. I found so many interesting people there and it is so much fun to see what happens in their lives on a daily basis.
Even though, I do follow a few fashion bloggers I am mostly fascinated and inspired by ordinary people and their adventures. Maybe I am weird but I find them much more interesting than most popular fashion bloggers. The latter are so predictable...More and more often I am finding myself unfollowing fashion bloggers ( I am fed up with looking at another designer bag or a pair of designer boots...) and swapping them for people with 'real' lives who find joy in little things.
Since not everyone has got access to Instagram, I thought I would show you some photos from my feed that were taken in the last few weeks.

Nie bede klamac, uwielbiam Instagram :) i mysle, ze jestem w stanie przyznac, ze ta moja fascynacje dzieli juz tylko krok od uzaleznienia...Niestety nic nie moge na to poradzic. Na Instagramie znalazlam wiele interesujacych osob i obserwowanie ich codziennosci sprawia mi ogromna frajde. Mimo, ze oczywiscie wsrod obserwowanych przeze mnie osob jest kilka osob prowadzacych blogi modowe, to musze przyznac, ze duzo przyjemniejsze jest "podgladanie" zwyklych uzytkownikow Instagrama. Moze jestem dziwna, ale ich zycie wydaje mi sie duzo ciekawsze niz popularnych blogerow modowych. Ci ostatni sa tak przewidywalni (ogladanie kolejnej torebki lub butow znanego projektanta zaczyna mnie juz meczyc)...Coraz czesciej zdarza mi sie zastepowac ich "prawdziwymi" ludzmi znadujacymi radosc w malych rzeczach.

Jako, ze nie kazdy ma dostep do Instagrama, postanowilam Wam pokazac na blogu zdjecia z mojej galerii, ktore byly zrobione w ostatnich kilku tygodniach.


I am totally obsessed with fresh flowers (tulips are my favourite), you will always find them in my house :)
Uwielbiam swieze kwiaty (tulipany sa moimi ulubionymi) i zawsze w moim domu stoi przynajmniej kilka wazonow :)



Although I have been trying to grow some herbs...
Aczkolwiek usilnie probuje wyhodowac troche ziol...


As you can probably tell I am also pretty keen on food :) 
Jak prawdopodobnie sie domyslacie patrzac na moje zdjecia, jestem wielka fanka jedzenia :)







Here are a few photos of our place, which is still work in progress and it is changing constantly. Some of those photos are already outdated even though they were taken only a few weeks ago.
Ponizej jest kilka zdjec naszego mieszkania, nad ktorym ciagle pracujemy i, ktore zmienia sie z dnia na dzien, takze niektore z tych zdjec, mimo, ze zostaly zrobione zaledwie kilka tygodni temu sa juz nieaktualne.




And here is me taking my first ever selfies…



My latest purchase :)
Moj ostatni zakup :)


On my wish list...


This is what most of my mornings look like...coffee in bed is a must (usually I share it with Julian, but he is away this weekend)
A tak wyglada wiekszosc moich porankow...kawa w lozku to podstawa (zazwyczaj pijam ja w towarzystwie Juliana, ale ten weekend Julian gra na festiwalu na poludniowej wyspie)


« Newer Post Older Post »

No comments?!

Leave a comment!