June 2, 2014

Rediscovering navy blue


Saturday was the last day of autumn in NZ and we could not ask for a more beautiful day :) The sky was blue, not a cloud in a sight, the sun was shining so we decided to head outside and enjoy our breakfast in one of many parks that Auckland offers. Menu was very unhealthy but soooo delicious and consisted of coffee and cronuts :)
After two months of madness, rush, unexpected travels it felt so good to be sitting in the park on this slow Saturday morning and enjoying this amazing weather :)

P.S. I also rediscovered my long-forgotten love for navy blue.


Sobota byla ostatnim dniem jesieni w NZ, ale pogoda zdecydowanie nas rozpieszczala. Bezchmurne niebo, slonce przygrzewajace tak mocno, jakby zwiastowalo rychle nadejscie lata a nie zimy skutecznie zachecalo do wyjscia z domu. Oboje stwierdzilismy, ze byl to idealny poranek na sniadanie w parku. Menu bylo bardzo niezdrowe, ale baaardzo pyszne. Skladalo sie z kawy i cronuts (polaczenie paczka z croissantem). Jako, ze ostatnie dwa miesiace charakteryzowaly sie szalenczym tempem, niespodziewanymi podrozami i ogolnie byly dosc ciezkie, tym bardziej docenilismy ten powolny poranek we dwoje :)

P.S. Poza tym na nowo odkrylam moja zapomniana milosc do granatu.
















I was wearing:
pants - Zara
tee- Dotti
jumper - Dotti
shoes - Aldo
sunglasses - H&M
« Newer Post Older Post »

No comments?!

Leave a comment!