September 30, 2014

Almost black


September has not been the easiest month for me (hence lack of posts) for many reasons, which I am not going to bore you with . However it did teach me a few valuable lessons and I am hoping that things can only get better from now on.
So to celebrate the end of this awful month, Julian and I decided to spend last Sunday of September treating ourselves to good food, slow walks and Leonard Cohen's music. It was perfect :)

I am keeping my fingers crossed that October will be more favourable…


Wrzesien byl dla mnie delikatnie mowiac malo przyjemnym miesiacem (stad brak regularnych wpisow) z wielu powodow, ale nie zamierzam Was nimi zanudzac. Aczkolwiek przy calej swej paskudnosci dal mi kilka wartych zapamietania lekcji i mam nadzieje, ze do konca roku czekaja mnie juz tylko mile niespodzianki. Dlatego tez wraz Julianem stwierdzilismy, ze powinnismy uczcic jakos ostatnia niedziele tego koszmarnego wrzesnia i spedzilismy ja odkrywajac nowe, kulinarne perelki Auckland, spacerujac i rozkoszujac sie muzyka Cohena.

Trzymam kciuki za pazdziernik…oby okazal sie bardziej laskawy niz jego poprzednik…











I was wearing:
top - Cotton On
pants - Cotton On
trench - Glassons
sunglasses - Ray Ban
« Newer Post Older Post »

4 comments

  1. Bardzo mi się podoba! :-) Prosto, klasycznie i wygodnie ;-) Ale ze smaczkiem :)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  2. Ten trench bardzo mnie urzekł :) Długo szukałam czegoś podobnego... niestety z marnym skutkiem :( Gdybyś chciała go kiedyś sprzedać, to ustawiam się pierwsza w kolejce :P ;-)

    ReplyDelete