March 25, 2015

Heading north


After spending a very lazy morning in Orewa we began our journey north. Still, there was no plan, we sort of knew we probably would stop for the night somewhere around Matakana.
So we drove, talked about everything and nothing, stopped wherever we felt like it, explored new beaches, had a snooze by the water in the afternoon, basically it was all about relaxing…Again, we did not want to drive for too long so we stayed at Whangateau campsite. It was almost empty, which was a nice bonus. Woke up looking at the ocean, had our coffee on the grass and set off further north…

Po bardzo leniwym poranku spedzonym w Orewa rozpoczelismy dalsza podroz na polnoc. Wciaz bez zadnego planu, poza tym, ze nie chcielismy zbyt dlugo byc w drodze i w zwiazku z tym wiedzielismy, ze zatrzymamy sie prawdopodobnie gdzies w okolicach Matakana. I tak sobie jechalismy, rozmawialismy o wszystkim i o niczym, zatrzymywalismy sie gdziekolwiek nam sie cos spodobalo, odkrywalismy nowe plaze, drzemalismy nad woda, generalnie relaks w pelnej postaci…Noc spedzilismy w na polu kempingowym w Whangateau, ktore bylo praktycznie puste, co zawsze jest milym bonusem. Obudzilismy sie z widokiem na ocean, wypilismy poranna kawe na trawie i ruszylismy dalej...



It is hard to believe this is an ocean not a lake. No waves at all.
Az trudno uwierzyc, ze to ocean, a nie jezioro. Zero fal.



Morning view from our "bed"
Poranny widok z naszego "lozka"





Typical holiday morning - coffee and Julian playing guitar :)
Typowy wakacyjny poranek - kawa i Julian grajacy na gitarze :)



Pathway leading to Omaha beach.
Sciezka prowadzaca do plazy Omaha.










« Newer Post Older Post »

1 comment

  1. Nice shoes :) M&MFASHIONBITES mmfashionbites.blogspot.gr
    Maria V.

    ReplyDelete