June 4, 2015

House tour - kitchen and dining


As promised last part of our house tour series - today it is time for kitchen and dining area. I know that some people think it is weird that I am posting photos of our place, because it is basically inviting the whole world to see my home. Firstly, I am pretty sure that the whole world does not read my blog (I wish that was the case…). Secondly, the reason I decided to do it, was simply to show you that one does not need to spend a lot of money when renovating.
Julian and I often laugh that our apartment is a major recycling centre as most of the things you see are either second hand, found or built by Julian from recycling materials…I am not going to get into details but just to give you an idea what I am talking about - our kitchen island is made of timber from pallets that were used by our next door neighbour who happens to be a big coffee supplier in Auckland. He was kind enough to give us those pallets instead of throwing them out and Julian being Julian knew how to utilise them ;) Similar story with our stairs…I could give you heaps more examples but I am sure you would rather look at photos than read my ramblings. So here it is, our kitchen and dining area :)

Tak, jak obiecalam, dzis ostatni wpis z serii jak wyglada nasze mieszkanie. Tym razem w roli glownej wystepuja kuchnia i jadalnia. Wiem, ze niektorym wydaje sie to dziwne, ze publikuje zdjecia swojego mieszkania w internecie, co w zasadzie jest rownoznaczne z zaproszeniem calego swiata w moje skromne progi. Po pierwsze, jestem raczej pewna, ze caly swiat nie czyta mojego bloga ( a nie mialabym nic przeciwko gdyby tak bylo…). Po drugie, zdecydowalam sie to zrobic, zeby Wam pokazac, ze w trakcie remontu nie trzeba wydac malej fortuny. Czesto zartujemy z Julianem, ze nasze mieszkanie, to male centrum recyklingu, poniewaz wiekszosc rzeczy, ktore widziecie sa albo uzywane, albo znalezione lub tez zbudowane przez Juliana z materialow pochodzacych z recyklingu…Nie bede wchodzic w szczegoly, ale na przyklad wyspa w kuchnia powstala z palet uzywanych przez nasz sasiada, ktory jest jednym z wiekszych dostawcow kawy w Auckland. Byl na tyle uprzejmy, ze zamiast wyrzucac te palety, postanowil ofiarowac je nam, a Julian wiedzial, jaki zrobic z nich uzytek ;) Podobnie syutacja przedstawia sie ze schodami…Takie przyklady moglabym mnozyc jeszcze bardzo dlugo, ale jestem pewna, ze od czytania moich wypocin bardziej interesuja Was zdjecia, takze oto i one: 











« Newer Post Older Post »

No comments?!

Leave a comment!