July 29, 2016

Last birthday


At the beginning of this month I celebrated my birthday and I realised that it was my last birthday as a non-mum...This realisation of course led me to think about how unpredictable life is...as a year ago at this time I was not even pregnant and now I am ordering nappies online ;)! Funny how things work out...
I spent the morning of my birthday with Julian attending antenatal classes and afterwards we had lunch with my family. It was pretty low-key as my energy levels have definitely dropped down and naps are a daily event these days. After lunch we went to a nearby park to document me getting older and Peanut being almost 34 weeks :) Yes, again, I am weeks behind posting most recent photos...Hopefully if weather permits and we will take some this weekend as this nine month journey is rapidly coming to an end.

Na poczatku lipca swietowalam swoje urodziny i zdalam sobie sprawe, ze to moje ostatnie urodziny jako "nie-mamy"...Ta mysl oczywiscie sprawila, ze zaczelam kontemplowac jak nieprzewidywalne jest zycie...ze rok temu o tej porze nie bylam nawet w ciazy a teraz siedze na kanapie i zamawiam pieluchy przez internet ;)! Zabawne jak wiele moze sie zmienic w ciagu 12 miesiecy...Urodzinowy poranek spedzilam wraz Julianem w szkole rodzenia. Potem byl lunch z moja rodzina. Zadnych hucznych imprez, bo moje poklady energii sa ostatnimi czasy bardzo niskie, a drzemki na stale zagoscily w moim rozkladzie dnia. Jedyne do czego bylam sie w stanie zmusic po lunchu, to szybka wizyta w parku aby udokumentowac moj proces starzenia ;) i fakt, ze nasze malenstwo osiagnelo powazny wiek 34 tygodni :) Tak, po raz kolejny zamieszczam zdjecia z kilkutygodniowym opoznieniem (to juz chyba taka tradycja), ale miejmy nadzieje, ze jesli warunki pogodowe sie poprawia, to w najblizszy weekend uda nam sie zrobic bardziej aktualne zdjecia, bo ta dziewieciomiesieczna podroz nieublaganie zbliza sie ku koncowi.









« Newer Post Older Post »

No comments?!

Leave a comment!