October 19, 2017

Things you (probably) did not know about New Zealand - part 1


Related image


I often get asked what it is like to live in NZ and since it is impossible to answer in one sentence I thought I would create a series of posts devoted to some things about NZ that you (probably) did not know about. It will not be something you can find in travel guides, etc. Just my personal observations from the last 12 years...
Please note that of course there will be some generalisations as it is very difficult to describe certain things without generalising. Also, I believe you have a sense of humour and will read these posts with a grain of salt ;)

First, I have to confess something rather embarrassing...before I moved here I knew literally NOTHING about NZ. I knew it was located somewhere close to Australia and that was pretty much it...I did not even know there were North and South Islands...It is so funny to think about it, especially now, when I am married to a New Zealander and my child is 50% Kiwi (that's a common name for New Zealanders, but I am sure most of you know it...).

Since northern hemisphere is heading into autumn and cold temperatures I thought I would start with a post about that. Climate here is quite varied and in general North Island is much warmer than the South one. However even within the North Island there are significant differences between regions. I am going to focus on Auckland as this is where I have spent most of my time here. Winters in Auckland cannot compare to those I know from Poland. First of all it does not snow in Auckland and temperatures rarely fall below zero, however it is very damp and when it is 5 degrees outside, you feel like that cold is getting through to your bones. So when I moved here I was shocked to discover that most houses, my guess is about 95%, do not have central heating!!!! To be honest I actually have not been to one with central heating...People either have fire places (usually in one room), use electric or gas heaters, electric blankets, hot water bottles or sit with their coats on while inside...On one hand it is quite funny, but on the other...this lack of central heating causes heaps of health problems, since a lot of people simply cannot afford to heat their homes, they are forced to live with their families in cold, damp houses where mildew grows on everything...also, double glazed windows are a very new feature here, I would say maybe 10 years ago the law was changed and now it is compulsory to put double glazed windows in new buildings...My advice to you...if you are planning to visit NZ please come in the late spring and summer, November to April, otherwise you will be in for a very unpleasant surprise...as contrary to what Kiwis think, NZ is NOT a tropical country...


Czesto znajomi i nieznajomi pytaja mnie jak wyglada zycie w NZ. Ciezko na nie odpowiedziec jednym zdaniem, wiec postanowilam stworzyc cykl wpisow o tym, czego (najprawdopodobniej) nie wiecie o NZ. Nie beda to ogolno dostepne informacje, ktore mozna znalezc w pierwszym lepszym przewodniku, a raczej moje subiektywne obserwacje z ostatnich 12 lat...Od razu chcialabym zanaczyc, ze nie unikne generalizowania do pewnego stopnia, gdyz niemozliwym jest opisanie niektorych zjawisk bez uzywania uogolnien. Licze takze na Wasze poczucie humoru i nie branie wszystkiego doslownie ;)

Na poczatku musze Wam sie do czego przyznac...zanim sie tu przeprowadzilam moja wiedza na temat NZ byla zerowa...Wiedzialam, ze lezy gdzies tam obok Australii i to bylo tyle...Nie mialam nawet pojecia, ze skladaja sie na nia Polnocna i Poludniowa Wyspa... Dzis wydaje mi sie to smieszne, zwlaszcza, ze moj maz jest Nowozelandczykiem, a moje dziecko w 50% Kiwusem (Kiwi to powszechne okreslenie Nowozelandczykow, ale to na pewno wiekszosc z Was wie...).

Jako, ze polnocna polkula wkracza w okres jesienno-zimowo-grzewczy, pomyslalam, ze wlasnie o tym zrobie pierwszy wpis. Klimat w NZ jest bardzo zroznicowany, Polnocna Wyspa jest zdecydowanie cieplejsza niz Poludniowa. Aczkolwiek nawet w obrebie Wyspy Polnocnej zroznicowanie klimatyczne pomiedzy poszczegolnymi regionami jest znaczne. Ja skupie sie na obszarze Auckland, bo wlasnie tutaj spedzilam wiekszosc z ostatnich 12 lat. Zacznijmy od tego, ze zima w Auckland ma sie nijak do zimy, ktora znam z Polski. Po pierwsze nie pada snieg (a jesli juz sie to wydarzy, to jest relacjonowane w glownych wiadomosciach i po jakis 5 minutach po sniegu nie ma sladu), po drugie temperatury rzadko spadaja ponizej zera. Jesli juz, to najwyzej do -1 czy -2 stopni, ale...no wlasnie jest bardzo duze ale, bo nawet jesli termometry pokazuja 5 stopni na plusie, to wszechobecna wilgoc sprawia, ze zimno przenika do szpiku kosci i czlowiek ma wrazenie, ze jest -15...I tu zaczyna sie problem, bo mimo, ze w Polsce zdarzaja sie trzaskajace mrozy, to wiadomo, ze kiedy przekroczy sie prog swojego domu czy mieszkania, mozna spodziewac sie ciepla i z radoscia zrzucic kurtki, plaszcze, czapki, i szaliki, a to za sprawa magicznego wynalazku jakim jest centralne ogrzewanie...Mozecie sobie wyobrazic moj szok, kiedy po przeprowadzce tutaj odkrylam, ze ponad 95% budynkow mieszkalnych nie ma centralnego ogrzewania!!!!!! Szczerze mowiac, nie bylo mi do tej pory dane byc w domu, ktorym ten wynalazek sie znajduje...Ludzie radza sobie jak moga, niektorzy ogrzewaja domy kominkiem, ktory znajduje sie oczywiscie tylko w jednym pomieszczeniu, wiec reszta pokoi jest zimna, inni uzywaja grzejnikow gazowych i elektrycznych, termoforow, kocy elektrycznych lub po prostu siedza w swoich domach w plaszczach, czapkach i szalikach...Z jednej strony mozna sie smiac, ze niby tak wysoko rozwiniety kraj boryka sie z takimi podstawowymi problemami, ale z  drugiej ten brak centralnego ogrzewania jest powodem wielu chorob, na ktore zapadaja dzieci i dorosli, poniewaz wielu osob po prostu nie stac na uzywanie grzejnikow, bo rachunki za prad sa horrendalne...Czesto gesto ludzie mieszkaja nieogrzewanych budynkach, gdzie grzyb i wilgoc maja raj na ziemi i do tego wszystko smierdzi stechlizna...a bylabym zapomniala...podwojne szyby w oknach, to zupelna nowosc tutaj, zgaduje ze sa w uzyciu od jakis 10 lat, kiedy zmienily sie przepisy budowlane i we wszystkich nowych budynkach obowiazkowo nalezy wstawiac takie wlasnie okna, niestety w starych budynkach wszystko pozostaje bez zmian w tej kwestii. Takze moja rada dla Was...jesli planujecie podroz do NZ, to polecam pozna wiosne i lato czyli okres od listopada do kwietnia, bo inaczej czeka Was niemila niespodzianka, gdyz wbrew temu, co sadzi wielu Nowozelandczykow, Nowa Zelandia NIE jest krajem tropikalnym...
Older Post »

No comments?!

Leave a comment!